Każdy z nas ma ten jeden „chlewik” w domu, gdzie lądują stare papiery, paragony i rzeczy odłożone „na zaś”. Pewien mieszkaniec Melbourne zajrzał do swojego schowka tylko po paszport, a wyciągnął z niego los wart milion euro, o którym kompletnie zapomniał.
To nie jest scenariusz taniego filmu, ale rzeczywistość, która spotkała mężczyznę z Coburg w Australii. Będę z wami szczery – większość z nas w takiej sytuacji pewnie wyrzuciłaby stare papiery do kosza bez patrzenia. On jednak postanowił zaryzykować chwilę przy skanerze. Prosta sprawa, która zmieniła wszystko.
Fortunny bałagan w schowku
Mężczyzna przyznał, że los przeleżał w zapomnieniu osiem miesięcy. Gdyby nie fakt, że musiał odnaleźć dokumenty podróżne, pieniądze mogłyby przepaść na zawsze. Systemy loteryjne mają bowiem twarde terminy, po których nieodebrana nagroda zasila skarb państwa lub fundusze celowe.
Oto jak doszło do tego niezwykłego odkrycia:
- Bohater szukał swojego paszportu w zagraconym schowku domowym.
- Wśród starych papierów znalazł kilka kuponów z ubiegłego roku.
- Postanowił zeskanować je „dla świętego spokoju”.
- Okazało się, że jeden z nich to główna wygrana w losowaniu Weekday Windfall.
Wyścig z czasem i wygasający paszport
Losowanie odbyło się 27 grudnia ubiegłego roku. Szczęśliwie dla zwycięzcy, regulamin przewidywał pełny rok na zgłoszenie się po odbiór gotówki. Miał więc jeszcze kilka miesięcy zapasu, choć osiem z nich spędził jako „nieświadomy milioner”.
Co ciekawe, mimo że paszport, którego szukał, okazał się nieważny, mężczyzna nie krył rozbawienia. „Teraz bez problemu mogę złożyć wniosek o nowy” – żartował w rozmowie z mediami. I nagle, boom – problem z dokumentami przestał mieć jakiekolwiek znaczenie.
Głos organizatora: „Byliśmy w napięciu”
Khat McIntyre, rzeczniczka The Lott, przyznała, że biuro od dawna czekało na kontakt ze strony tajemniczego zwycięzcy. Sytuacja, w której milion euro „leży na ulicy” (lub w tym przypadku w schowku) przez tak długi czas, zawsze budzi emocje wśród pracowników loterii.
- Przedstawiciele loterii apelują o rejestrowanie kuponów online.
- Właściciel kolektury Hub Lotto & The Deli, gdzie kupiono los, był bliski rezygnacji z nadziei na znalezienie zwycięzcy.
- Wygrana w wysokości miliona euro to jeden z najwyższych stopni nagród w tej konkretnej grze.
Mówiąc prościej: to czysty fart. Szczęście, które mogło skończyć się w koszu na śmieci podczas wiosennych porządków.
