• 1s.jpg
  • 2s.jpg
  • 2ss.jpg
  • 3ss.jpg
  • 4s.jpg
  • 5ss.jpg
  • 5sss500x.jpg

PODRÓŻE MAŁE I DUŻE

SUPRAŚL NA 2 DNI

O Supraślu i jego walorach napisano już stertę artykułów, poradników i folderów. Ukazało się kilka przewodników. Nie ma praktycznie dnia, aby „coś” o Supraślu nie ukazało się w mediach społecznościowych. Supraśl to miejsce wielu planów filmowych: „Blondynka”, trylogii:„U Pana Boga za piecem”, „U Pana Boga w ogródku”,”U Pana Boga za miedzą”. Z roku na rok tłok na ulicach i parkingach miasteczka rośnie, szczególnie w okresie od maja do września. Poza starymi znajomymi, spędzającymi tu od wielu lat wakacje oraz licznych weekendowiczów, pojawiają się coraz częściej wycieczki ze wszystkich stron kraju. Przybywa też obcokrajowców.

PODRÓŻE MAŁE I DUŻE

BIESZCZADY PO LATACH

Tym razem będzie to zachęta do podróżowania póki sił starczy. Będzie to przypomnienie chwil młodości spędzonych w bieszczadzkich ostępach.

A wszystko zaczęło się 55 lat temu, gdy kolejny rocznik przyszłych adeptów sztuki leśnej Wydziału Leśnego SGGW z Warszawy odbywał swoje ćwiczenia zawodowe. Tym razem z tak zwanego użytkowania lasu, inaczej mówiąc, z teorii i praktyki wycinania lasów, poznawania jakości drewna, jego transportu po stromych, górskich zboczach. Praktyki odbywały się w nadleśnictwie Cisna a zakwaterowani byliśmy w hotelu robotniczym w Lisznej, w 6-osobowym pokoju, łóżka podobne do prycz, koza do ogrzewania pomieszczenia. I to wszystko! Był to czas olimpiady w Meksyku, za antenę służył zwykły drut na kiju wystawionym na dachu. Śnieżyło, warczało ale rekord świata w skoku w dal Amerykanina Boba Beamona pamiętam do dziś.